piątek, 7 października 2011

Zmiana...

Hej. Nie pisalam przez pewien czas, bo nawet nie bylo kiedy. Po pierwsze zmienilam Host Rodzine. Zastanawialam sie nad tym od dawna i w koncu postanowilam zadzwonic do koordynatorki i zmienic. Mieszkam teraz z Karrie i Paulem. Nie maja dzieci, ale mieli juz 3 exchange studentow. Poza tym maja 3 koty i psa - husky. Sa naprawde swietni i wreszcie mam swoj telefon 24 h na dobe i nie dziele z nikim pokoju. Taaak, to jest pierwszy powod, dlaczego to zrobilam. Reszte zatrzymam dla siebie. :)) Teraz czuje sie szczesliwa.

Robimy z Karrie i Paulem mnostwo rzeczy. Np. wczoraj ciasteczka. W sobote zamierzam pokazac cos polskiego - placki ziemniaczane. Oczywiscie, jezeli sie uda... :D

PS moge teraz byc na komputerze bez ograbiczen i jezeli chcecie pogadac na skype, to smialo: funnybunny728 (skype name). Rozmawialam juz z kilkoma dziewczynami, ktore chca wyjechac na wymiane. Oczywiscie nie naduzywam czasu na kompie i robie mnostwo rzeczy outside.

Kilka zdjec:

Dodam zdjecia pokoju i domu i takie tam jutro. :) Pozdrawiaaaaaam!

niedziela, 25 września 2011

Miesiac

Heeej! Jestem juz tutaj miesiac. Jak ten czas szybko leci! Rodzice wrocili juz z Sycylii i moge z nimi czesciej rozmawiac, wiec sie ciesze i czuje lepiej.Godzinke temu wrocilam z kina i jestem zmeczona. Bylismy na "Dolphin Tale". Film strasznie smutny... Chlopak uratowal delfina, ktoremu pozniej musieli uciac pletwe i nie mogl plywac. Oczywiscie historia jest dluzsza. Juz za kilka tygodni premiera "Breaking Dawn"!!!! Can't wait!

Powiem wam, ze nie zaluje, ze tu jestem! Jest wspaniale! Wychodze z domu, wszystko takie rowniotkie, dokladne, jak w filmach! Miesiac byl bardzo ciezki. Nie mowie tylko o plywaniu czy szkole. Bardzo tesknilam na poczatku. Teraz juz powoli sie przyzwyczajam i staram sie korzystac. Nie kazdemu przytrafia sie taka szansa.. Musialam sobie dac troche czasu, zanim sie zaaklimatyzowalam. W sumie dopiero po 2-3 tygodniach.

Kilka zdjec z cudownej okolicy:


Jutro jedziemy na zakupy. :)

Pytania:

Jak z poziomem na poszczególnych przedmiotach? 

Jak dla mnie - jest prosto. W nastepnym semestrze wezme chemie lub fizyke, zeby nie miec zaleglosci. Trudna jest tylko biologia.

A do szkoły w jakich godzinach chodzisz?

Od 7:30 do 2. Ja jestem w szkole do 5:15 (basen).
Ile trwa jedna lekcja, tak samo jak u nas 45 minut?

Jedna lekcja trwa 55 minut. Strasznie sie dluzy!

A jaki czas na 50 żabka?

Nie mam pojecia, jaki mam czas na 50m zabka. Wiem tylko, ze na 100m mam 1:27.

I ogólnie na jakim poziomie tam ludzie pływają?

Sport jest ogolnie na wysokim poziomie. Np. kraulem na 50m to juz nawet do 24 sekund dochodzi, wiec sa dobre.

Idziesz od razu do drugiej, czy powtarzasz pierwszą licealną?   

Chce isc od drugiej, ale nie wiem, jak to bedzie.
Jeszcze jakies pytania? :) Pozdrawiaaam!

wtorek, 20 września 2011

School

Hi! :) Zostalam zombardowana mailami o szkole, wiec postanowilam opisac, co i jak. :D Aha, moj email jest "nieczynny" przez jakis czas, bo jeszcze na poprzednie listy nie poodpowiadalam.

Wiec pierwsza lekcja - histoia. Nic nie robimy. Dzisiaj kolorowalismy mapke kolonii amerykanskich i odpowiadalismy na pytania typu: "Czy rzad jest potrzebny?", "Jakie sa zadania rzadu?". Potem krotka notatka i koniec lekcji. Historie mamy z facetem, ktory niezbyt ogarnia. Rozmawialam z nim o Lechu Walesie dzisiaj, bo spytal sie, kto jest najwiekszym bohaterem w Polsce. Wymienilam inna osobe i sie zdziwil. Powiedzial, ze w US wiedza tylko o Walesie. Ja osobiscie nie uwazam go za wielkiego bohatera. Sa osoby, ktore dokonaly wiecej. Notatka z dzisiaj (sorry, jezeli sa bledy, ale ze sluchu ciezko sie pisze):


Druga lekcja - biologia! Anatomia czlowieka jest chyba najtrudniejsza ze wszystkich przedmiotow. Ostatnio musialam wypisac z 80 slowek po angielsku (glownie kosci i miesnie) i sie wszystkich nauczyc na dzis. Nauczylam sie, ale nikt nie sprawdzal czy umiem... Biologia jest tez smieszna. Czasami tanczymy do "Hakuna Matata" i tak uczymy sie slowek, krzyczac je na glos w rytmie piosenki.


Trzecia lekcja - gotowanie. Czasami pani przygotowywuje nam posilki i jemy! Najlepsza lekcja swiata! Od jutra pieczemy ciasteczka. Jestesmy podzieleni na kilka kuchni (taaak, mamy kuchnie specjalnie dla nas w szkole). Z ostatniego testu dostalam 6:


Czwarta lekcja - niemiecki. Ta znowu jest najprostsza i najsmieszniejsza. Przeniesli mnie z pierwszego roku na czwraty i dalej odmieniamy czasowniki. ICH LIEBE DEUTSCH! 

Piata - angielski. Jest dosyc prosty. mam pierwsza lekture, ktora czytamy na lekcji. Z nudow przeczytalam ja w domu.


I ostatnia - banalnie prosta - matma! ROZWIAZUJEMY ROWNANIA, KTORE W POLSCE ROBILAM W PODSTAWOWCE (czy tam na poczatku gimnazjum)! Sami zobaczcie:


Ide spac, bo jutro kolejne zawody.

poniedziałek, 19 września 2011

Party

Heeej! Wczoraj bylam na party u kapitana druzyny naszej. :D Fajnie sobie spedzic wieczor z dziewczynami (i dwoch menadzerow druzyny - byli na godzinke). Dekorowalismy babeczki, jadlysmy, ogladalysmy filmy i takie tam.


I zdjecia z ostatnich zawodow:


We wtorek mamy nastepne. :) Jak macie jeszcze jakies pytania, to piszcie pod postami, w tym tygodniu odpowiem. :*

środa, 14 września 2011

Zawody

Heeej! :) Na wstepie napisze, jak mi idzie z angielskim, bo dostaje mnostwo takich pytan. Wiec dogaduje sie normalnie, jak czegos nie wiem, to pytam. Nie mam problemow z jezykiem, nawet na niemieckim jakos wszystko tlumacze (tylko, ze nasz niemiecki jest mega prosty. Przenioslam sie z pierwszego roku na czwarty i nadal odmieniamy czasowniki...). W sumie rozumiem wszystko. Czasami na matmie nie wiem, co jest grane. Zastanawiam sie nad zmiana matmy na prostszy poziom. Potrafie rozwiazywac wszystkie przyklady, ale jak juz przyjdzie zadanie tekstowe, to nic nie kumam. Wydaje mi sie, ze nie mozna z zadnego przedmiotu u nas dostac oceny ponizej 3 (uczac sie wczesniej w Polsce). Zadania sa takie proste, ze mozna odrabiac na przerwie pieciominutowej.

Dzisiaj mialysmy drugie zawody, ktore niestety przegralysmy. Dziewczyny z przeciwnej druzyny byly za dobre (wyzsza liga) i po prostu nie dalysmy rady. Przegralysmy 90:95. 5 punktow to chyba nie tak duzo. Dzisiaj plywalam 100 metrow kraulem (indywidualne), 100 kraulem (grupowe), 50 kraulem (indywidualne) i 50 zabka (grupowe). Jutro trenerka pewnie da nam wycisk, bo byla niezle wkurzona. Ona sie i tak nigdy nie usmiecha. Wczoraj to byla masakra! Juz nam nogi poodpadaly, a dalej musialysmy plynac. Z dzisiaj (robila siostra Hostki):


W ten weekend bedzie sie duzo dzialo, wiec porobie zdjecia. I w ogole w czwratek jedziemy na zawody do innej szkoly, to tez kogos poprosze.

Jezeli macie jakies pytania, to piszcie pod tym postem, bo powtarzam sie czasami po 10 razy. :D