czwartek, 25 sierpnia 2011

Food bank i takie tam...

Bylismy dzisiaj w Food Banku pomagac biednym. Polega to na rozdawaniu jedzenia, pilnowaniu malych dzieci. Umeczylam sie, ze szok! Na szczescie nie bylo dzisiaj basenu, bo czyszcza wode! Hurra! Przyzwyczajam sie coraz bardziej do ich stylu zycia. Bylismy teaz na dooobrej pizzy na lunch. Teraz mam moj czas na kompie, a potem znowu na godzine na Food Bank. JUTRO BASEN! :( xD




Zdjecia z wczoraj. Bylysmy na spacerze z Chrostina. na weekend jedziemy nad ocean :)! Paaa!

środa, 24 sierpnia 2011

Spacer

Bylismy wczoraj z Christiny przyjaciolkami na spacerze. Sa bardzo mile. Gabbie i Zoe (nie wiem czy dobrze napisalam). Co chwile sie usmiechaja, zartuja... Nie jest zle. :D Poza tym zrobilam kilka zdjec. Dzisiaj znowu mam plywanie za jakies 2-3 godzinki. Chce, zbey juz bylo po. Jest tak ciezko, ze nie wyrabiam na zakretach i w wodzie. Wczoraj mialam za male pletwy i dopiero pod koniec je wymienilam. Mam pelno odciskow. Wszystko mnie boli. Nie czuje ramion!

Chce juz wracac do domu! Serio. Wszystko jest tu takie idealne i dokladne. Brakuje mi malych sklepikow. Tutaj sa tylko ogromne centra handlowe.

Kupilam sobie zimoweconversy za 30 dolcow. To mnie uszczesliwilo. :D

Lece sie przebrac w kostium i na basen zaraz. No i cos zjesc...

wtorek, 23 sierpnia 2011

Go blazers!

Hej! Dzisiaj o 7:30 zaczely sie treningi naszej druzyny plywackiej. Jeju, ale sie zmeczylam! To trudniejsze, niz myslalam. Na poczatku w ogole mi nie szlo, nie wiedzialam, jak oddychac i plywac kraulem czy tam innymi stylami, ale po 3 godzinnach ciezkich treningow udalo sie. Jestem strasznie zmeczona,  juz o 5 przychodzi moja koordynatorka i gdzies tam mnie zabiera... :D Treningi mamy codziennie oprcz niedzieli. I codziennie po 3 h! Nie wiem, jak ja wytrzymam...





Wiec naleze do Blazersow! :) haha, smieszny jest okrzyk na koniec treningu: Go blazers! I po nim wszyscy padaja!

Bylismy dzisiaj na goracej czekoladzi epo treningu w StarBucksie, wiec jest lepiej...

Do jutra!

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Szkola + pokoj!

Hej! Dzisiaj spalam juz normalnie i sie jakos przestawilam. Bylismy rano w szkole sie zarejestrowac, a juz w piatek moge wybrac przedmioty. Dzisiaj za godzinke idziemy na basen zobaczyc co i jak. Juz na plywanie jestem zapisana. Na weekend jedziemy nad ocean, a na swieta do San Francisco samolotem!!! Haha, niedowierzam! Zrobilam kilka zdjec szkoly, ktora jest przeogromna. Juz poznalam wiele ludzi, kolezanek Christiny.











Pokaze jeszcze pokoj i salon. :)




Mam tylko 1,5 h na komputer, wiec... nie zawsze napisze. Pozdrawiam!

Pierwsze dni...

Dzisiaj byl bardzo meczacy dzien! Nie moglam spac cala noc i sie przestawic czasowo. Od rana bylismy w wielu miejscach. Najpierw w kosciele, gdzie wszystko jest inne! Rozni sie calkiem od polskiego. Po pierwsze na mszy mozna zuc gume i jesc. Normalnie jest stolik z piciem i jedzeniem, podchodzisz i bierzesz. W ogole bylo tez cos podobnego do karaoke. Ludzie grali na gitarze i spiewali. Komunia to chleb, ktory trzeba zamoczyc w winie. Bardzo mila atmosfera, wszyscy sa nastawieni pozytywnie! Poznalam chyba cale grono koscielne :D.




Kosciol aktualnie jest w gimnazjum, poniewaz jest remont.

Po kosciele pojechalismy na zakupy i spacer. Sklep byl taki ogromny, ze na srodku byla restauracja...






Nie moglismy znalezc niczego, co by mi smakowalo, a gdy juz zobaczylam laysy, wszyscy byli podescytowani, ze w koncu cos zjem! Dotad jadlam frytki... Bylismy juz w wielu restauracjach.







Poszlismy dzisiaj tez na jakas ceremonie, gdzie chrzcili w jeziorze kilku ludzi. Spotkalam tez dziewczyne z Chin, ktora tez przyjechala na wymiane. Ma na imie "Monika".











Pozniej pojechalismy do domu. Jest teraz czwarta po poludniu, wiec zasypiam (zmiana czasu). Jutro idziemy z Christina na basen, bo zapisalysmy sie na kolko plywackie zamiast wfu.

To na tyle. Do jutra!